Saturday, April 19, 2008


Ola idzie do przedszkola. Na szczęście, daleko chodzić nie musi - przedszkole widać z balkonu.
Na zdjęciu z "zamówionym" pieskiem.


Kucyki Pony otrzymane od zajączka na Wielkanoc oprócz pieska, zostały przez Olę spakowane do worka i przyniesione z reklamacją, że "przecież ja żadnych kucyków Pony nie zamawiałam, więc ja ich nie chce" ...czekają na szafie aż Ola zmieni zdanie.
Piesek jest hołubiony co niemiara.
Gratulujemy Babci Teresce udanej realizacji zamówienia.

1 comment:

Anonymous said...

A Babcia to w ogóle nic nie komentuje ani Ciocia